Mieszkaniec Australii zmęczony bezceremonialnymi wybrykami właścicieli i ich psów na swoim trawniku.
Australijczyk wpadł na świetny pomysł, jak się odwołać sumienie i moralne zachowanie właścicieli psów. Postanowił zainstalować w mojej okolicy aparat, który sfotografowałby psa chwila potrzeby. Oczywiście, właściciel psa również się w to wpakował obiektyw aparatu.
A po tym, jak wszystko się skończy, właściciel zestawów trawników talerz ze zdjęciem obu gwałcicieli.

Spisek o mieszkającym w Australii Steve’u Tamblyn został nakręcony przez kanał telewizyjny 7 News Australia
Steve musiał wydać dużo pieniędzy, ale wynik nie zmusił czekać długo. Jego akt oderwał właścicieli psów od złych nawyki chodzenia ze zwierzętami na trawniku.
I wielu zaczęło omijać strażnika rozkazów.
